29 sty 2015

Cała prawda o mnie.

Jak już wiadomo z poprzedniego postu, że kończą mi się już ferie i będę musiała wrócić do codziennej rutyny. Nie jestem zadowolona z tego faktu i nie skaczę z radości, ale taka już kolej rzeczy. Jeszcze będzie dużo wolnego więc, ten koniec ferii jest mi już obojętny. Dzisiejszy post miałam dodać wczoraj wieczorem, ale nie miałam ochoty. Dosłownie sekundę temu niechcący zamknęłam bloggera i cały post który już był napisany usunął się. Teraz wszystko muszę pisać od początku.
--------------------------------
W dzisiejszym poście dowiecie się  czegoś o mnie. 
Uprzedzam fakty są dziwne!


 Mam dziwnie długie palce.

 Przy znajomych jestem poważna i taka poukładana.

☁ W domu mam ADHD.

☁ Jestem wzrokowcem.

☁ Nie lubię pisać czarnym długopisem.

☁ Mam strasznie dziwne palce u stóp.

☁ Zawsze sprzątam w pokoju co wieczór.

☁ Gdy chcę grać w simsy uznaję, że nie mam tyle czasu i mi się nie chcę.

☁ Zawsze wtrącam swoje 5 groszy.

☁ Jak jestem sama w domu to tańczę, śpiewam i gadam sama do siebie.

☁ Chcę grać na gitarze, ale nigdy mi się nie chcę.

☁ Czasem mam natchnienie do sprzątania, a po 10 min już mi się nie chce.

☁ Nienawidzę chodzić w rozpuszczonych włosach. AAA

☁ Nie potrafię usnąć z zamkniętymi drzwiami.

☁ Nienawidzę mieć długich paznokci. 

☁ Nie lubię się malować, nawet na dyskotekę.

☁ Kocham kwaśne smaki. 

☁ Jak patrzę na telefon to mnie głowa boli, dla tego mało go używam. haha

☁ Jestem niska i malutka a stopę mam jak kajak.:D

☁ Bardzo często robię głupie miny. Nawet  nauczycielka raz wezwała mamę do szkoły za to.

☁ Nie lubię nosić torebek. Wolę plecaki. 

☁ Strasznie, strasznie polubiłam Stuu.




Już więcej wam nie zdradzę. Wydaje mi się, że i tak podałam strasznie dużo faktów i wystarczająco jak na ten post. Do zobaczenia i wszystkiego najlepszego.:D


27 sty 2015

Let it snow, let it snow!

Minął mi tydzień ferii, a śniegu jest może z milimetr. Tak strasznie czekam na śnieg, jak nigdy dotąd. Miałam już tyle zaplanowane na ferie, ale to jest związane ze śniegiem, a jego BRAK! Jeszcze ta zmieniająca się pogoda daje o sobie znać. Moja rodzina chodzi przeziębiona, a coś czuję, że pobiera i mnie. Ja nie chcę spędzić ferii w łóżku. Ciągle budzę się wściekła, nie mam ochoty na nic i jeszcze do tego głowa boli. 
Oszaleć można!
Poprosiłam siostrę, żeby wyszła ze mną na dwór i zrobiła mi parę zdjęć. Nie wyszły rewelacyjnie, ale cieszę się, że Aneta się w ogóle zgodziła. Była świetna zabawa! 





 +Mała wishlista z Choies :)
Stylizacje zrobione przez ze mnie.


24 sty 2015

Lipstick Store


Historia szminek:
Szminkę rozsławiła Elżbieta I. W XVI wieku to brytyjskie kobiety zaczęły "barwić usta". Prawdziwy przełom był 1883 r. to właśnie tego roku otworzono wystawę w Amsterdamie, na której została zaprezentowana współczesna szminka, inaczej farba do ust. 
W 1905 chemiczka Hazel Bishop, założycielka firma Hazel Bishop Inc, wymyśliła szminkę, która nie rozmazywała się na ustach. Szminkę w sztyfcie wynaleziono w 1910r.
 W 1930 r. firma Max Factor wprowadziła na rynek pierwszy błyszczyk do ust. Wszystko jednak zmieniło się po wojnie. 
W 1952 r. przeprowadzono kampanię reklamową pod hasłem "Ogień i lód", w ten sposób szminka została najbardziej polarnym kosmetykiem na całym świecie. 




23 sty 2015

Beautiful Sky.

Na początek chcę pokazać zdjęcia, które zrobiłam przed szkoła o godzinie 7:00
Gdy wyjrzałam przez okno, żeby zobaczyć jaka jest pogoda zobaczyłam właśnie to! 
Nigdy nie zwracałam uwagi na niebo, które nas otacza. 

  
Przepraszam, że dzisiejszy post jest strasznie krótki, ale nie mam weny, a nie chcę zaniedbywać moich czytelników. 
W następnym poście się zrekompensuję. 
Bajo i do następnej notki.

19 sty 2015

Co mnie denerwuje!

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co was tak naprawdę denerwuje? Ja wam odpowiem Nie. Zróbcie sobie taką listę „co mnie denerwuje” i przekonacie się, że tego wyjdzie bardzo, podkreślam BARDZO dużo. Hymmm mi wyszły tak po skróceniu tego, tamtego i jeszcze czegoś  5, a może 4 punkty. Pierwszy z nich jest następujący:


1.Bzyczący komar w wakacje! AAA można oszaleć! Leżysz sobie przy otwartym oknie i nagle słyszysz bzzyyy,bzzyyy zapalasz światło i rozglądasz się po pokoju, ale nie widzisz nic co by wydawało takie odgłosy i gasisz światło. Kładziesz się i słyszysz bzzyyy tu i bzzyyyy tam. Po raz 2 zapalasz światło i widzisz KOMARa! Zabijasz go lub przykrywasz się cała kocem, bo nie chcesz zostać pogryziona przez tego robaka, ale to i tak nie wyjdzie. KOMAR!KOMAR!


2.Gdy ktoś robi ci spam na facebooku! Lajkuje ci wszystkie twoje zdjęcia za jednym razem, wysyła ci wiadomości tylu „KCKCKCKC” lub „<3 <3 <3” . Chyba nie ma nic gorszego.



3.Gdy ochroniarz lub pani ekspedientka w sklepie patrzą się na ciebie jak na złodzieja. Ok. rozumiem jestem jeszcze „dzieckiem”, ale nie oznacza to, że kradnę i wynoszę garściami! Nie dawno miałam sytuację, że poszłam z moją siostrą do sklepu (ona miała plecak zamiast torebki) i pan ochroniarz patrzył się na nas czy czasem czegoś nie wynosimy. UWAGA NIE KAŻDY KRADNIE.


4.Gdy ktoś z mojej rodziny, bliskich zamknie mi drzwi do pokoju. Ja nigdy np.: nie usnę z zamkniętymi drzwiami, nigdy nie mogę się skupić z zamkniętymi drzwiami i wchodzi np. taka mama i coś mówi do mnie i jak już skończy i ma zamiar wyjść ja mówię:
-tylko mamo nie zamykaj drzwi.
A mama zamyka! No i gdzie logika, przecież można zostawić otwarte, a każdy zawsze robi na przekór.



To tyle w dzisiejszym poście mam nadzieję, że wam się spodobał. Chyba pierwszy raz zrobiłam tak długi post. Do zobaczonka!



10 sty 2015

Trochę spóźnione.

Dzisiejszy tytuł jest dość tajemniczy, ale o to mi chodziło. Pierwsza sprawa kolejny post postaram się dodać w poniedziałek, lecz nie obiecuję. Dobra przejdźmy do konkretów. Dzisiejszy post będzie o tym co dostałam od "mikołaja", wiem trochę późno to dodaję, dla tego taki tytuł. No więc tak święta, właśnie święta minęły mi spokojnie, bez większych wrażeń. Przejdę do zdjęć. 
Uwaga! 
Dzisiaj zasypię was zdjęciami. 

1.dostałam taką skrzynkę na drobiazgi.
2.Naszyjnik z kotem.
 3.nauszniki.
 4.perfumy (szkoda, że z Violetty, ale ładnie pachną.:D) pomadkę i świecznik.
 5.kubek(jak jest ciepła herbata to noc zmienia się mu na czerwony) i ogrzewacz do rąk.Bardzo przydaję się w mroźne dni.
 
Niestety zapomniałam jeszcze o kilku rzeczach, ale juz trudno. Wiadomo jeszcze dostałam pieniądze jak co roku. Do następnego posta! Bajo!

Ps. Przepraszam za jakość zdjęć, ale nie wiem co się stało.